Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.

Logo NInA
fot. Ireneusz Sobieszczuk/TVP
Powrót

Scena i ekran | Jesień teatralna w NInA

Zapraszamy do NInA na jesienny cykl, w ramach którego pokażemy rejestracje głośnych spektakli (między innymi Wymazywania Krystiana Lupy i (A)pollonii Krzysztofa Warlikowskiego), a także filmy dokumentalne poświęcone wybitnym osobowościom polskiego teatru.
O cyklu
Pokazy
Informacje praktyczne

W obchodzonym właśnie jubileuszowym roku 250-lecia teatru publicznego w Polsce częściej niż kiedykolwiek padają pytania o to, czym jest ów teatr publiczny; teatr dostępny, mówiący o sprawach ważnych dla współczesnego świata. Chcemy zmierzyć się z tą kwestią, zastanawiając się nad znaczeniem audiowizualnego medium w teatrze – zarówno w procesie twórczym, jak i w momencie udostępniania dzieła performatywnego poprzez formę audiowizualną.

Materiału do rozważań nie brakuje, ponieważ polska kultura powojenna może pochwalić się unikalnym na skalę Europy zjawiskiem znanym pod nazwą Teatru Telewizji. Od 1953 roku na potrzeby publicznego nadawcy powstały ponad cztery tysiące przedstawień współtworzonych przez najwybitniejszych artystów, wywodzących się z wielu estetyk, prezentujących różne pokolenia oraz odmienne tradycje. Dziś teatr audiowizualny w nowej formie realizuje m.in. NInA. Stara się dokumentować najważniejsze zjawiska polskiej sceny, używając do tego celu najnowszych technologii i angażując wybitnych realizatorów telewizyjnych, zgodnie z koncepcją, że teatr audiowizualny to autonomiczne  dzieło sztuki widowiskowej.

Bez wątpienia teatr audiowizualny z definicji można uznać –  ze względu na swój zasięg –   za teatr powszechny, czyli ogólnodostępny. W momencie gdy powstawał, ważna była jego misja polegająca na realizacji idei nazywanej „prawem do kultury” czy też „demokratyzacją kultury”. Wraz z rozwojem Telewizji Polskiej docierał on do coraz większej liczby widzów. Produkcje TV gromadziły jednorazowo kilkumilionową publiczność. Można je było oglądać tam, gdzie nigdy nie istniała żadna zawodowa scena. Publiczny nadawca podkreślał edukacyjną funkcję telewizyjnego spektaklu, animując np. Ruch Miłośników Teatru Telewizji działający głównie na prowincji. Jednak teatr audiowizualny doczekał się też w Polsce przymiotnika cięższego gatunkowo niż ‘powszechny’. W publicystyce często nazywano go teatrem ‘narodowym’ w tym sensie, że gromadził w jednym miejscu wybitnych rodzimych twórców pracujących nad ważnymi tekstami współczesnymi i klasycznymi. Bywał swego rodzaju multimedialnym ekwiwalentem narodowej sceny żywego planu. Pieczęć jakości odciskali na nim m.in. Andrzej Wajda, Krzysztof Kieślowski, Krystian Lupa. Ale w orbicie oddziaływania teatru audiowizualnego byli też tacy artyści jak Tadeusz Kantor i Jerzy Grotowski, którzy  pozwalali, jak w przypadku Grotowskiego incydentalnie –  na rejestrowanie kamerą  swoich teatralnych poszukiwań.

Widać zatem, że w przypadku teatru audiowizualnego mamy do czynienia z wyjątkowo niejednoznacznym intermedialny tworem. Z jednej strony powstaje on specjalnie dla telewizji, ale w oparciu o tradycyjne teatralne środki budujące sceniczną iluzję. Z drugiej, może symulować film i powoływać do istnienia „realny” świat. Kiedy indziej stanowi rodzaj wizualnego eksperymentu, gdy ostentacyjnie wykorzystuje technologie komputerowe. Ale te przykłady nie wyczerpują wszystkich strategii. Teatr audiowizualny niejako ze swojej nazwy jest przecież estetyczno-formalną hybrydą. 

Działalność NInA w zakresie audiowizualnego teatru dotyczy większości wspomnianych powyżej aspektów. NInA współprodukuje spektakle w reżyserii Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Warlikowskiego, Grzegorza Jarzyny, Mariusza Trelińskiego, oraz wielu młodych reżyserów. Digitalizuje archiwalne nagrania Teatru Telewizji. Monitoruje najciekawsze zjawiska współczesnej polskiej sceny oraz prezentuje je wciąż poszerzającemu się kręgowi odbiorców kultury w internecie. Tym razem – inaczej niż 20 czy 30 lat temu – nie chodzi już jednak o samo upowszechnianie artystycznych treści. Dostęp do nich nie stanowi kłopotu dla obywateli „państwa elektronicznego”. NInA  jest dla nich raczej „kuratorem” wskazującym najbardziej interesujące zdarzenia. Archiwizuje je w cyberprzestrzeni dla tych, którzy ze względu na deficyt czasu, nie mogę na bieżąco w nich uczestniczyć. Od strony formalnej NInA koncentruje się na rejestracjach inscenizacji przygotowanych w teatrze żywego planu. Przeprowadza też bezpośrednie transmisje (aktorzy grają wobec zgromadzonej na widowni publiczności). Jednym słowem – zapisuje na cyfrowym nośniku performans; w jego oryginalnej przestrzeni, ale zinterpretowany na nowo ze względu na udział kamery pośredniczącej w odbiorze oglądanego przez nas przedstawienia.

– Paweł Pokora