Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.

Logo NInA
Powrót

Blog NInA - Internetowa soczewka

Narodowy Instytut Audiowizualny skupia jak w soczewce to, co najważniejsze w naszej kulturze. Łączy real z Internetem. Przeszłość z przyszłością. Zobaczmy co jest „pomiędzy”. Jakie są konteksty? Kulisy.
Posty
O autorze

Barwy konformizmu

Barwy ochronne Krzysztofa Zanussiego są kolejną propozycją cyklu arcydzieł polskiego kina prezentowanego przez NInA i Martina Scorsese. Projekcja w środę o godz. 18.00

23/02/2016

Mikołajska i Szymborska

Film o ponadczasowym i ponadsystemowym konformizmie, pokazywany w cyklu NInA, jest godny obejrzenia z wielu, często zaskakujących względów, poza tym najważniejszym: arcydzieło kina moralnego niepokoju nie zestarzało się.

Dla widzów ważna będzie galeria gwiazd, żyjących i tych, które już odeszły. Zanussi dokonał rzeczy niesamowitej, ponieważ w ostatnim niemal momencie zaprosił na plan Halinę Mikołajską, nie tylko wybitną aktorkę, ale i czołową postać opozycji demokratycznej, której obecność w sztuce końca lat 70 była zwalczana przez aparat partyjny i cenzurę.

W filmie recytuje, znacząco, poezję Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, przedstawiciela znienawidzonej przez PZPR Armii Krajowej. A także Wisławy Szymborskiej, czyli przyszłej noblistki. Tu Zanussi wykazał się nieocenioną intuicją.

Kinowa obecność Barw ochronnych zbiegła się niemal z protestami robotników w Ursusie i Radomiu, za którymi ujęła się Mikołajska. Stała się wtedy persona non grata. W Barwach ochronnych przetrwała.

Teatr Współczesny

Postać rektora zagrał nieoceniony Mariusz Dmochowski, podpora Teatru Współczesnego Erwina Axera, słynny odtwórca Wokulskiego w kinowej wersji Lalki wyreżyserowanej przez Jerzego Wojciecha Hasa. Partneruje mu Magdalena Zawadzka.

Osobne miejsce należy się Zbigniewowi Zapasiewiczowi, członkowi aktorskiej rodziny Kreczmarów, związanej z Teatrem Współczesnym, którego zasługi dla kina moralnego niepokoju (udział w Bez znieczulenia Wajdy i Kung-fu Kijowskiego) są nieocenione, choć kina, na tle teatru, specjalnie nie cenił. U Zanussiego stworzył mefistofeliczną kreację. Mocne wejście do kina miał kuszony przez marcowego docenta młody bohater grany przez Piotra Garlickiego.

Niezwykle ciekawie przedstawia się drugi plan aktorski. W rolach studentów oglądamy Joannę Pacułę, która zasłynęła potem w Hollywood. Na długo przed Misiem Stanisława Barei pokazała się Christine Paul-Podlasky. Aktor-kulturysta Marian Glinka zagrał kierownika ośrodka. Mocny epizod ma barwny wykonawca ról drugoplanowych Eugeniusz Priwiezencew.

Spotkanie z reżyserem

I last but not least, bohaterami filmu są konformizm i hipokryzja. To trzeba jednak zobaczyć na własne oczy. Rzuca się w nie bardziej - dzięki wersji zdigitalizowanej.

Po projekcji rozmowę z reżyserem Krzysztofem Zanussim poprowadzi Ryszard Jaźwiński z radiowej Trójki.