Bez względu na swoje mocne strony, wideo nie jest właściwym środkiem
dla każdej organizacji, w każdej kampanii. Choćby dlatego, że jest to
przedsięwzięcie czasochłonne i potencjalnie kosztowne.
Zastosowanie wideo do celów rzecznictwa[1]
(fragment tekstu)
W 1995 roku, kiedy pracowałam w Waszyngtonie jako adwokat zajmujący się prawami obywatelskimi, pewien mój znajomy powrócił z podróży na Syberię, gdzie pracując „pod przykryciem”, badał problem nielegalnego handlu tygrysimi skórami. Okazało się, że w trakcie rozmowy o transakcji handlarze zaproponowali mu kupno kobiet. Znajomy zapytał, czy zechciałabym mu pomóc zrobić coś w tej sprawie. Odpowiedziałam, że w wolnej chwili przyjrzę się tej kwestii nieco dokładniej i pomyślę o możliwości zaangażowania się.
Dwa tygodnie później zrezygnowałam z pracy prawnika i zainstalowałam się w jego biurze, oświadczając, że w razie potrzeby będę pracowała jako kelnerka, zanim nie zgromadzimy wystarczających funduszy na proponowaną przez nas kampanię przeciwko nielegalnemu przemytowi z Rosji kobiet przeznaczonych do przymusowej prostytucji.
W ten oto sposób rozpoczęła się moja przygoda z wideorzecznictwem (video advocacy). Niecałe dwa lata później przedstawiliśmy oparty na naszym dochodzeniu film dokumentalny Bought`& Sold: An Investigate Documentary About the International Trade in Women, mocno nagłośniony w mediach, w tym w BBC, CNN, ABC, „New York Limes” i „Washington Post”, który w zakresie zmian w polityce zyskał międzynarodowe znaczenie.
Bought & Sold łączył w jedną całość niezwykłą kompozycję materiału wideo. Składały się na niego materiały nakręcone miniaturowymi kamerami (ukrytymi w krawacie) – zebrane w trakcie spotkań z rosyjską mafią, kiedy to podawaliśmy się za zagranicznych handlarzy zainteresowanych zakupem kobiet, a także przeprowadzane na całym świecie rozmowy z kobietami zmuszonymi do pracy w seksbiznesie. Dodatkowe rozmowy z doradcami i obrońcami pomogły określić najważniejsze kwestie związane z handlem kobietami i sformułować zalecenia dla decydentów. Bought & Sold wywarł wpływ w skali międzynarodowej, ponieważ okazał się przełomowy pod względem ujawnionych w nim informacji i uczynił to za pomocą silnego, wizualnego środka przekazu. Można go było jednocześnie wykorzystywać na pokazach dla szerokiego kręgu odbiorców: wymiaru sprawiedliwości, pracujących na rzecz kobiet organizacji pozarządowych, zagrożonych werbunkiem kobiet i dziewcząt, rozmaitych wpływowych polityków na całym świecie.
Wideo posiada zalety, które przekonały nas, że warto poświęcić ogrom czasu, energii i zasobów, aby włączyć je do naszej pracy. Uznaliśmy, że może ono wywierać mocny emocjonalny wpływ, tworząc więź między widzami a osobistymi opowieściami pokrzywdzonych. Może ilustrować ostre wizualne kontrasty i dostarczyć bezpośrednich, naocznych dowodów łamania prawa. Może stać się środkiem budowania koalicji z innymi grupami zajmującymi się podobnymi kwestiami. Może trafić do szerokiego kręgu ludzi, bowiem w jego przypadku do przekazywania informacji nie jest potrzebna umiejętność czytania. Może być pomocne w przeciwstawianiu się stereotypom i docieraniu do nowych, różnorodnych i licznych odbiorców; zwłaszcza gdy pojawia się możliwość emisji w telewizji. Można się także posługiwać jego fragmentami, o różnych długościach, w zależności od rozmaitych kontekstów.
Jednak bez względu na swoje mocne strony wideo nie jest właściwym środkiem dla każdej organizacji, w każdej kampanii. Choćby dlatego, że jest to przedsięwzięcie czasochłonne i potencjalnie kosztowne. Ponadto w WITNESS[2] często dyskutujemy na temat tego, czy dana kwestia da się przekonująco zaprezentować poprzez obrazy i zmuszające do działania ludzkie historie. Czy przydatne obrazy są łatwo dostępne, czy też ryzyko i trudności związane z ich uzyskaniem są przeszkodą, której nie będziemy w stanie pokonać? Zastanawiając się nad użyciem wideo, warto pamiętać, że istotniejsza od mocy obrazów jako takich jest siła opowieści, które pomagają przekazać. Wideo jest efektywne tylko w takim stopniu, w jakim zdolne jest do poruszenia oglądających, zachęcenia ich do utożsamienia z przeżyciami ludzi ukazanych na filmie i do zmotywowania widzów do zaangażowania się, żeby coś zmienić. Czy macie dostęp do ludzi i opowieści, których będziecie potrzebowali, aby film był przekonujący, wciągający i skuteczny?
Poniższy tekst przedstawia krótkie i metodyczne omówienie najważniejszych wątków szerzej rozwijanych w książce Video for a Change. A Guide for Advocacy and Activism[3] i służy pomocą w zainicjowaniu myślenia o tym, czy i jak można włączyć wideo do pracy rzecznika. Odwołam się do własnych doświadczeń, zdobytych w latach 1995 –1998 podczas uruchamiania wideokampanii na rzecz przemycanych kobiet, i do praktyki działań na rzecz sprawiedliwości społecznej wielu wideorzeczników z całego świata. Zachęcam też do zapoznania się z „Planem działań wideo” („Video Action Plan”) WITNESS (dodatek nr 1) [4], który prezentuje bardziej typowy – „krok po kroku” i „pytanie za pytaniem” – przewodnik włączania wideo do działań rzeczniczych.
Zacznijmy od tego, co rozumiemy pod pojęciem „wideorzecznictwa”.
„Wideorzecznictwo” jest procesem włączania wideo do działań rzecznika w celu osiągnięcia zwiększonej widzialności czy skuteczności kampanii. „Rzecznictwo” odnosi się do przebiegu pracy na rzecz konkretnego stanowiska, osiągnięcia rezultatu czy rozwiązania. Na przykład w kontekście ochrony środowiska można protestować przeciwko ulokowaniu oczyszczalni ścieków w biednej dzielnicy. W odniesieniu do kwestii praw człowieka czy praw obywatelskich można orędować przeciwko ukamienowaniu kobiety za niewierność lub też naciskać na zmianę przepisów, tak aby umacniały prawa kobiet. W kontekście lokalnej wspólnoty grupa może pozyskiwać wsparcie dla budowy nowej szkoły. Wszystkie te zabiegi reprezentują różne formy orędownictwa. Każda kampania oparta na rzecznictwie wymaga indywidualnej, budującej podwaliny sukcesu analizy kilku ważnych czynników. Na przykład tego, kto ma największy wpływ na osiągnięcie zamierzonego celu? W jaki sposób uzyskać możliwość wpływania na tę osobę? Jakie argumenty, opowieści czy materiały dowodowe powinno się przedstawić? Kiedy i gdzie?
Rozważając, czy i jak włączyć wideo do pracy rzecznika, warto zastanowić się nad pięcioma kluczowymi kwestiami:
Krok 1: Określcie swoje cele
Krok 2: Porozmawiajcie z ludźmi, którzy zajmowali się już problemem, z którym chcecie się zmierzyć: co się sprawdziło, a co nie i dlaczego?
Krok 3: Poddajcie analizie wasz styl pracy, swoje atuty i zidentyfikujcie sprzymierzeńców
Krok 4: Zdefiniujcie grupy swoich odbiorców i zastanówcie się nad tym, jak dotrzeć do nich z przekazem (format, styl i wybór „posłańca”)
Krok 5: Wyznaczcie poziom zaangażowania i rozpocznijcie planowanie produkcji i dystrybucji
Krok 1: Określcie swoje cele
Handel kobietami przymuszanymi do prostytucji trwał od stuleci, lecz od 1995 roku, w następstwie zburzenia muru berlińskiego, ich przemyt z Rosji do Azji, Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych narasta i przybiera nowe kształty. Wiedzieliśmy, że powstały już rozmaite oświadczenia, tak w formie pisemnej, jak i w formie wideo, na temat przemytu z Azji i Ameryki Łacińskiej, lecz nie zauważyliśmy, żeby Stany Zjednoczone czy wspólnota międzynarodowa zwróciły na nie należytą uwagę. Mieliśmy nadzieję, że kampania zogniskowana na obszarze posiadającym strategiczne znaczenie dla USA (to znaczy na byłym bloku sowieckim) i zainicjowanie mocnego w swoim wyrazie, prowadzonego „pod przykryciem” dochodzenia z wykorzystaniem wideo zwrócą na nowo uwagę na problem na poziomie globalnym. Naszym pierwszym celem było zatem zajęcie się zasadniczą niewiedzą o zasięgu i rozmiarach handlu ludźmi – uznawanego za równie lukratywny, co handel narkotykami i bronią. Chcieliśmy uświadomić w tym zakresie tak rząd, jak i ogół społeczeństwa.
Drugi cel, powiązany z pierwszym, to poprowadzenie kampanii na rzecz takich rozwiązań kwestii przemytu, związanych z prawem i jego egzekwowaniem, które zagwarantowałyby sprawiedliwe traktowanie kobiet w trakcie procedur sądowych. Na przykład chcieliśmy się upewnić, czy kiedy już rozpoznano, że u podstaw danej sprawy leży handel kobietami, poszkodowanym zapewniono odpowiednią pomoc w języku, którym potrafią się posługiwać; że wstrzymano deportację oraz że dano im czas do namysłu; że będą składać zeznania przeciwko sieciom handlarzy; że w razie konieczności zaoferowano im udział w programie ochrony świadków i że otrzymały pomoc w zaspokojeniu podstawowych potrzeb, takich jak mieszkanie, doradztwo prawne, pomoc terapeuty, opieka zdrowotna i tym podobne.
Trzecim celem było zwiększenie finansowania wspierającego lokalne organizacje w Europie Środkowej i Wschodniej, zapewniające edukację oraz pomoc dla kobiet zagrożonych złapaniem lub już złapanych w sidła systemu przemytu ludzi.
Wszystkie te cele zostały dogłębnie przeanalizowane i uzgodnione, zanim jeszcze rozpoczęliśmy nasze dochodzenie i kręcenie filmu. W trakcie kampanii stale się do nich odnosiliśmy, aby upewnić się, że nasze pierwotne cele są zbieżne z nowo nabytymi punktami widzenia oraz doświadczeniem i że gromadzimy przekonujące argumenty na rzecz rekomendowanych przez nas zmian.
A zatem, kiedy zastanawiamy się nad strategią wideorzecznictwa, pierwszą rzeczą, o którą należy zapytać, to „jaki problem próbujemy rozwikłać i jakie będziemy proponować rozwiązania?” Na przykład w kampaniach na rzecz praw człowieka czy praw obywatelskich istotne jest jak najwcześniejsze ustalenie, czy wymagane będą zmiany w systemie prawnym czy też – zamiast tego – kampania będzie odnosiła się do porażki tegoż systemu w egzekwowaniu i przestrzeganiu zapisanych już praw. W większości przypadków istnieją zarówno krajowe, jak i międzynarodowe prawa, umowy i konwencje zakazujące jawnych nadużyć – punktem ciężkości kampanii będzie wtedy dokumentowanie i nagłaśnianie mających miejsce pogwałceń prawa oraz naciskanie na odpowiedzialne organy, aby podjęły powstrzymujące je kroki. Innym razem rozwiązanie problemu może zależeć nie od systemu prawnego, lecz od solidarności określonej społeczności, od zbiorowego działania lub od przekonania konkretnych ludzi, że w ich własnym interesie leży działać i postępować w inny sposób. Istotna rola wideo polega właśnie na aktywizowaniu działań w danej sytuacji czy wobec danego problemu – i skutecznym prezentowaniu go kluczowym odbiorcom.
Krok 2: Porozmawiajcie z ludźmi, którzy zajmowali się już problemem, z którym chcecie się zmierzyć: co się sprawdziło, a co nie i dlaczego?
Jak wspominałam wyżej, w trakcie naszych wcześniejszych dociekań odkryliśmy, że powstało już kilka filmów dokumentalnych na temat przemytu ludzi w południowo-wschodniej Azji, lecz nie udało im się wzbudzić pożądanych przez rzeczników reakcji na poziomie krajowym czy międzynarodowym. Zakładaliśmy – nieco cynicznie, a może po prostu realistycznie – że dokument wideo zwracający uwagę na doświadczenia białych kobiet przemycanych z Rosji skupi na sobie większe zainteresowanie opinii publicznej; że będzie lepiej dostrzegalny dla kręgów rządowych w USA, a kiedy już przyciągniemy ich uwagę, to możliwe stanie się również uświadomienie im, że ten problem ma szerszy, globalny wymiar. (...)
Gillian Caldwell, Zastosowanie wideo do celów rzecznictwa s. 409-415 [w:] Badania wizualne w działaniu, Antologia tekstów, 2011
Fundacja Bęc Zmiana | Instytut Socjologii, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu | Narodowy Instytut Audiowizualny
GILLIAN CALDWELL filmowiec, prawniczka, niezależna doradczyni z wieloletnim doświadczeniem w zakresie kampanii na rzecz sprawiedliwości społecznej, specjalizuje się w planowaniu strategicznym, rozwoju organizacyjnym i kampaniach społecznych. Pracuje jako dyrektorka kampanii w 1Sky (www.1sky.org). Przez 10 lat pełniła funkcję dyrektora wykonawczego WITNESS (www. witness.org), organizacji wykorzystującej wideo do ujawniania i nagłaśniania przypadków łamania praw człowieka, wzmacniając wpływy tej organizacji i pomagając w produkcji bardzo wielu filmów dokumentalnych wykorzystywanych w kampaniach na całym świecie. Wcześniej, w ramach Global Survival Network, współkierowała międzynarodowym dochodzeniem i globalną kampanią dotyczącą przemytu kobiet i zmuszania ich do prostytucji. Wyprodukowała i wyreżyserowała film wideo Bought & Sold, który spopularyzował cele kampanii. Współredaktorka i jedna z autorek tomu Video for Change: A Guide to Advocacy and Activism (2005).
[1] G. Caldwell, Using Video for Advocacy, w: S. Gregory, G. Caldwell, R. Avni i T. Harding (red.), Video for a Change. A Guide for Advocacy and Activism, Pluto Press, London 2005, s. 1–19. Copyright © (2005) by Pluto Press (http://www.plutobooks.com). Przedruk za zgodą Pluto Press.
[2] WITNESS to międzynarodowa organizacja broniąca praw człowieka, specjalizująca się w uczeniu posługiwania się kamerami wideo na potrzeby lokalnych grup zaangażowanych w kampanie na rzecz praw człowieka. Więcej informacji o działalności WITNESS można znaleźć na stronie organizacji www.witness.org (przyp. tłum.).
[3] S. Gregory, G. Caldwell, R. Avni i T. Harding (red.), Video for a Change. A Guide for Advocacy and Activism, Pluto Press, London 2005.
[4] Dostępny online w jęz. angielskim (http://www.witness.org/images/sto- ries//pdf/VAP_2008.pdf ) (przyp. tłum.).