Zostałeś zalogowany. Za X sek. strona zostanie przeładowana.

Logo NInA
Powrót

Tydzień z teatrem w NINATECE

27 marca to Międzynarodowy Dzień Teatru. Tradycyjnie już z tej okazji Narodowy Instytut Audiowizualny (NInA) udostępni premierowo na stronie www.ninateka.pl szereg spektakli wyreżyserowanych przez osobowości polskiego teatru Wydarzeniem Międzynarodowego Dnia Teatru będzie internetowa premiera sztuki Sławomira Mrożka „Miłość na Krymie” w niezapomnianej realizacji Jerzego Jarockiego. W tym dniu internauci będą mogli obejrzeć również premierowo „Wiśniowy sad” w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Obchodom święta teatru w NINATECE towarzyszyć będzie temat tygodnia „Lektury audiowizualne”.

„Miłość na Krymie” – produkcja: Narodowy Instytut Audiowizualny i Telewizja Polska, fot. Jan Bogacz

W spektaklu w Teatrze Narodowym spotkało się dwóch wielkich twórców, gigantów teatru polskiego, niemal równolatków – Mrożek i Jarocki. Było to jedno z ich ostatnich artystycznych spotkań. Obaj, dzisiaj już nieżyjący, pozostawili po sobie dzieło, któremu można nadać audiowizualną formę, ocalić dla współczesnych i następnych pokoleń.

„Miłość na Krymie” Mrożek napisał w 1993 r. i określił swoje dzieło mianem komedii tragicznej w trzech aktach. Każdy akt to odsłona innej Rosji – carskiej, sowieckiej i współczesnej. Autor w

syntetycznym skrócie pokazuje, co stało się z ludźmi i rzeczywistością, w której żyją, od początku naszego stulecia do dziś.

W znakomitej obsadzie „Miłości na Krymie” – która swoją premierę miała na deskach Teatru Narodowego w Warszawie 17 stycznia 2007 r. – znaleźli się m.in.: Jan Frycz, Janusz Gajos, Anna Seniuk, Małgorzata Kożuchowska, Jolanta Fraszyńska, Barbara Horawianka, Mariusz Bonaszewski, Jerzy Radziwiłowicz, Grzegorz Małecki i Paweł Paprocki. Rejestracja spektaklu powstała w koprodukcji Narodowego Instytutu Audiowizualnego i Telewizji Polskiej. Telewizyjnej reżyserii przedstawienia podjął się dyrektor Teatru Narodowego - Jan Englert. Zdjęcia, które w Teatrze Narodowym realizował Witold Adamek, trwały od 16 do 23 grudnia 2013 r.

O spektaklu Jerzy Koening napisał: 
Raz na parę lat trafia się w teatrze przedstawienie współczesnego polskiego dramatu, które nie budzi litości bądź trwogi. Jest pomyślane. Jest zrobione. Jest zagrane. Mówi rzeczy ważne, których przedtem się nie słyszało. Wirtuozowsko teatralizuje słowo. Ze zróżnicowanych indywidualności aktorskich buduje zespół teatralny. Jest śmieszne, jak chce tego autor (…), ale i "straszne", jak z naciskiem dopowiada sztukę Mrożka reżyser (los bohaterów dobiega kresu, ale to jeszcze nie koniec historii, zobaczycie, co was jeszcze czeka).
Jerzy Koenig, La Belle Epoque, „Teatr” 2007 nr 4.

Telewizyjna premiera spektaklu „Miłość na Krymie” odbędzie się 24 marca o godzinie 20:25 na antenie TVP1, a spektakl będzie można oglądać w prowadzonej przez Instytut internetowej NINATECE już od 27 marca.

Drugim przedstawieniem, które Narodowy Instytut Audiowizualny udostępni od dnia 27 marca w portalu NINATEKA (www.ninateka.pl) będzie „Wiśniowy sad” w reżyserii Izabelli Cywińskiej.

Spektakl powstał w grudniu 2013 r. w związku z podwójnym jubileuszem Teatru Nowego w Poznaniu. 90 lat wcześniej w budynku przy ul. Dąbrowskiego odbyła się pierwsza premiera teatralna, a 50 lat później Izabella Cywińska zostając dyrektorem, reaktywowała działalność sceny.

„Wiśniowy sad” to rzecz o odejściu, pożegnaniu i przywitaniu przyszłości. Wybrałam ten tekst, gdy dyrektor teatru Piotr Kruszczyński zaproponował, bym spointowała czas mojej nieobecności w Nowym. Teraz było to powitanie, żeby sobie przypomnieć, jak było kiedyś. Potraktowałam Czechowa dosyć brutalnie. Mimo, że jest to dla mnie autor doskonały, postanowiłam skrócić go bardzo, licząc na odbiór współczesnego widza, wychowanego na krótkich formach – opowiadała o spektaklu Izabella Cywińska.

W spektaklu występują m.in. Antonina Choroszy, Gabriela Frycz, Anna Mierzwa i Bożena Borowska-Kropielnicka. „Wiśniowy sad” prezentowany jest w przekładzie Jerzego Jarockiego. Scenografię i kostiumy przygotowała Katarzyna Adamczyk. Muzykę do sztuki napisał Jerzy Satanowski.

„Tydzień z lekturami audiowizualnymi” rozpoczną 24 marca trzy spektakle na podstawie dramatów Aleksandra Fredry w reżyserii Jana Englerta, Jerzego Stuhra i Mikołaja Grabowskiego.

Pierwszym z nich będzie „Świeczka zgasła” w reżyserii Jerzego Stuhra, przygotowany przez NInA wraz z ośrodkiem TVP Katowice.Utwór należy najprawdopodobniej do ostatnich dzieł Fredry, napisanych po 1865 r. Opowiada o dwojgu podróżnych, którzy zrządzeniem losu zatrzymują się na nocleg w tej samej leśnej chacie. Wiele może się zdarzyć między kobietą i mężczyzną zanim świeczka zgaśnie... W roli Pani – młoda, ale już doceniona aktorka Teatru Śląskiego w Katowicach Agnieszka Radzikowska, w roli Pana - Maciej Stuhr.

Maciek zagra w kostiumie z epoki, oczywiście z charakteryzacją. Przyjął propozycję bez wątpliwości, bo czuje, że po wielu projektach Krzysztofa Warlikowskiego potrzebna jest mu klasyka – jej dyscyplina. Po eksperymentach – klasyczna forma powinna podziałać na niego jak zimny prysznic. Będzie odświeżająca. Moją największą trudnością reżyserską jest oczywiście to, że mam zrobić sztukę, którą gra się w ciemnościach. W telewizji jest to bliskie harakiri! Nie dość, że gaśnie świeca, to jeszcze tak muszę ustawiać aktorów, by się nie widzieli i żeby widz widział, że oni się nie widzą! Ile to ja trudności mam, żeby na chwilę zabawić naród? – opowiadał Jerzy Stuhr.

Kolejnym spektaklem, który 24 marca zostanie udostępniony w portalu www.ninateka.pl będzie sztuka „Zrzędność i przekora” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego, przedstawienie przygotowane przez NInA wraz z TVP Kraków.

Młoda dziedziczka Zosia pała silnym afektem do Lubomira. Ten uczucie odwzajemnia, a w dodatku jest przystojny, dobrze ułożony i majętny. Niestety na straży cnoty i przyszłości Zofii stoi jej dwóch opiekunów. W spektaklu występują: Krzysztof Globisz, Roman Gancarczyk, Paulina Puślednik, Krzysztof Wieszczek, Jerzy Trela.

„Mówię bom smutny i sam pełen winy” daje się słyszeć w fredrowskiej analizie ludzi i zdarzeń, i wtedy śmiech nie brzmi tak obco, ponuro i przykro - Współżyje w widzu z jego humanizmem, z jego akceptacją drugiego człowieka, bez której nie ma wspólnoty - nie tylko narodowej, ale nawet zwyczajnie towarzyskiej. Człowiek u Fredry jest ułomny - to prawda, ale nie bez szans. Postępuje często podle i bez rozumu, ale nie leży na dnie przepaści, w lochach, z których nie ma wyjścia - jak na przykład u Gogola, u którego wiele postaci powinno na końcu sztuki strzelić sobie w łeb – powiedział Mikołaj Grabowski.

Trzecim spektaklem, który będzie dostępny na stronie NINATEKI jest sztuka „Nikt mnie nie zna” w reżyserii Jana Englerta. Marek Zięba, obrotny kupiec i nieufny mąż, postanawia sprawdzić wierność i miłość swej żony. Jeżdżąc nieustannie w interesach często i długo przebywa poza domem. Napotkany w drodze Jan Rembosz, namawia Ziębę do przyjęcia jego nazwiska i munduru. Rozmowę przypadkiem podsłuchuje Czesław, szwagier Zięby. Ten z kolei nakłania swoją siostrę Klarę do podjęcia gry. Występują: Piotr Adamczyk, Beata Ścibakówna, Wojciech Malajkat, Zbigniew Zamachowski, Janusz Gajos, Grzegorz Małecki, Ewa Konstancja Bułhak. Przed premierą, reżyser Jan Englert tak mówił o spektaklu:

Telewizja sugerowała mi inny utwór, ale wybrałem „Nikt mnie nie zna”, bo wietrzę w nim pewną szansę, która do premiery niech pozostanie tajemnicą - Myślę też, że z jednoaktówek, jakie złożą się na telewizyjny wieczór, „Nikt mnie nie zna” jest najbardziej fredrowska – najbliżej ostrej komedii, prawie farsy. Atutem jest błyskotliwy, fredrowski wiersz. To on będzie narzucał tempo i rytm inscenizacji – narracja kamer nie może być z nim sprzeczna.

Lektury audiowizualne, to oprócz spektakli również radiowe adaptacje wielkich dzieł polskiej literatury. Z pewnością można do nich zaliczyć „Inny świat” pióra Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Interpretacja utworu w wykonaniu Mariusza Benoit powstała we współpracy Narodowego Instytutu Audiowizualnego z Programem Drugim Polskiego Radia. Książka nosi podtytuł „zapiski sowieckie” i nawiązuje wprost do dzieła Fiodora Dostojewskiego – „Zapiski z martwego domu”, które Gustaw Herling-Grudziński czytał podczas pobytu w sowieckim obozie. Właśnie z tego utworu rosyjskiego pisarza pochodzi motto wspomnień autora „Innego świata”:

Tu otwierał się inny, odrębny świat, do niczego niepodobny; tu panowały inne odrębne prawa, inne obyczaje, inne nawyki i odruchy; tu trwał martwy za życia dom, a w nim życie jak nigdzie i ludzie niezwykli. Ten oto zapomniany zakątek zamierzam tutaj opisać.

Gustaw Herling-Grudziński, którego osadzono w leżącym w okręgu smoleńskim łagrze w Jarcewie, został zmuszony do bezpośredniej obserwacji jednego z najbardziej wynaturzonych aspektów ustrojów totalitarnych. Przedstawiony przez niego obraz życia w łagrze to naturalistyczny opis patologicznych relacji międzyludzkich, pracy w ekstremalnych warunkach, upodlenia i upadku wartości. „Inny świat” na swoje pierwsze oficjalne wydanie w Polsce musiał czekać aż do 1988 roku – wcześniej funkcjonował jedynie w drugim obiegu. Publikacja książki była dla Gustawa Herlinga-Grudzińskiego ważnym, symbolicznym wydarzeniem.

Wśród powieści, które zostaną udostępnione na stronie www.ninateka.pl 24 marca znajdzie się również słynna „Mała apokalipsa” Tadeusza Konwickiego w radiowej interpretacji Adama Ferencego i „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego w interpretacji Krzysztofa Banaszyka. Wszystkie adaptacje powieści zostały przygotowane przez Program Drugi Polskiego Radia.